Pamiętamy o Nich. Szczecinek wspomina tych, którzy odeszli
W przededniu Wszystkich Świętych wspominamy znanych i szanowanych mieszkańców Szczecinka, których pożegnaliśmy w minionym roku. Pomyślmy o Nich w tych dniach…
Minione miesiące przyniosły wiele bolesnych pożegnań. Odeszli ludzie, którzy przez lata współtworzyli życie Szczecinka i okolic – społecznicy, samorządowcy, nauczyciele, lekarze, artyści, sportowcy i pasjonaci. Każdy z nich pozostawił po sobie coś więcej niż wspomnienia. Zostawił ślady swojej pracy, zaangażowania i życzliwości, które na długo pozostaną w pamięci mieszkańców.

W styczniu pożegnaliśmy Monikę Kurek-Kanię, byłą komendantkę Hufca Związku Harcerstwa Polskiego w Szczecinku. Odeszła zdecydowanie przedwcześnie, w wieku zaledwie 48 lat. Wiele osób znało ją jeszcze pod nazwiskiem Stokowiec. Była duszą i sercem harcerstwa w powiecie szczecineckim. To dzięki jej zaangażowaniu ożyła działalność stanicy harcerskiej w Drężnie. Pełniła również funkcję radnej i przewodniczącej Rady Gminy Grzmiąca, a także kierowała Szkołą Podstawową im. Marii Konopnickiej w Iwinie.
Przede wszystkim była jednak cenioną organizatorką życia społecznego i wolontariuszką, która wspierała dziesiątki inicjatyw charytatywnych. Jej choroba poruszyła lokalną społeczność, która z ogromnym oddaniem angażowała się w pomoc i wsparcie. Pamięć o niej pozostanie nie tylko w sercach najbliższych, lecz także wszystkich, którym pokazała, jak wiele można zrobić dla innych.

W lutym zmarł Jan Zyndram Maszkowski, który przeżył 88 lat. Był cenionym specjalistą w dziedzinie radiotechniki, pasjonatem astronomii i historii Szczecinka. Jako współzałożyciel Szczecineckiego Stowarzyszenia Naukowego im. Adama Giedrysa – Astrostrefa oraz wieloletni uczestnik Klubu Miłośników Astronomii przy SAPiK przyczyniał się do popularyzowania wiedzy i rozwijania zainteresowań naukowych.
Nawet w późnych latach życia nie rezygnował ze swoich pasji. Do końca prowadził codzienne pomiary aktywności radiowej Słońca w ramach międzynarodowego projektu SOFIE DLR Neustrelitz. Aktywnie uczestniczył również w życiu Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Był prawdziwą skarbnicą wiedzy o Szczecinku, potrafił barwnie opowiadać o jego przeszłości i ludziach, którzy ją tworzyli.

8 lutego odszedł Roman Miazga, były radny miejski i powiatowy, zawodowy żołnierz, podpułkownik rezerwy, pedagog i społecznik. Miał 74 lata. Przez lata angażował się w działalność samorządową, reprezentując Sojusz Lewicy Demokratycznej w Radzie Miasta Szczecinek i Radzie Powiatu Szczecineckiego. Szczególne miejsce w jego życiu zajmowały sport i turystyka.
Po zakończeniu służby wojskowej pracował jako pedagog szkolny w Gimnazjum nr 2 oraz nauczyciel przysposobienia obronnego w Zespole Szkół Technicznych w Szczecinku. Wspierał młodych piłkarzy i rozwijał zainteresowania turystyczne uczniów. Dzięki jego zaangażowaniu szkoły należały do wyróżniających się ośrodków turystycznych w powiecie. Współpracował ze Szczecineckim Kołem PTTK „Wiarusy”, a jego społeczna praca była doceniana przez władze miasta i powiatu oraz środowisko turystyczne. Pozostawił po sobie przykład człowieka, który potrafił zarażać pasją i mobilizować młodzież do działania.

Pod koniec października 2025 roku zmarł Kazimierz Butowicz, znany jako Casimir. Miał 67 lat. Był artystą, którego twórcza droga prowadziła przez wiele miast i krajów. Ukończył Wydział Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie w 1985 roku uzyskał dyplom w pracowni prof. Zygmunta Kotlarczyka.
Tworzył obrazy olejne i akrylowe, zajmował się rysunkiem, akwarelą, pastelami oraz grafiką komputerową. Jego prace prezentowano na wystawach w Polsce i za granicą – między innymi w Salzburgu, Nancy, Reutlingen, Gironie i Limassol. W 1988 roku uczestniczył w warszawskiej wystawie „Arsenał ’88 – Wystawa Młodej Plastyki Polskiej”. W 2010 roku jego twórczość można było oglądać podczas szczecineckiej wystawy „Pokolenia”, przygotowanej z okazji 700-lecia miasta. Choć życie zaprowadziło go w wiele miejsc na świecie, spoczął na cmentarzu w rodzinnym Szczecinku.

16 marca zmarł Zdzisław Miechowiecki, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci Szczecinka. Miał 71 lat. Był dziennikarzem, przedsiębiorcą, byłym radnym i konferansjerem, a dla wielu mieszkańców przede wszystkim charakterystycznym głosem szczecineckiego Radia ReJa – pierwszej prywatnej rozgłośni w regionie, która rozpoczęła nadawanie w 1993 roku.
Przez lata związany z branżą rolną w czasach PRL, po przemianach gospodarczych odnalazł się w nowej rzeczywistości. Największą rozpoznawalność przyniosła mu praca dziennikarska. Jako „latający reporter” docierał do ludzi i wydarzeń, a jako konferansjer prowadził koncerty i imprezy kulturalne. Nie ograniczał się jednak do pracy zawodowej. Wspólnie z żoną Haliną wspierał Studio Taneczne SzOK Igora Gutowskiego, działał w Stowarzyszeniu Dumni z Miasta, Bractwie Kurkowym i Stowarzyszeniu Przedsiębiorców Bona Civitas. Prowadził również Agencję Reklamowo-Impresaryjną AS, organizując wydarzenia i koncerty. W latach 2014–2018 był radnym miejskim z ramienia Platformy Obywatelskiej. Do końca pozostawał aktywny zawodowo.

23 marca w wypadku samochodowym w okolicach Bydgoszczy zginął prof. Janusz Ratajczak, wybitny śpiewak operowy pochodzący ze Szczecinka. Miał 64 lata. To właśnie tutaj się urodził i ukończył Zespół Szkół Mechanicznych. Już w młodości rozwijał talent wokalny, śpiewając w chórze De Profundis. Przed rozpoczęciem studiów zwyciężył w Konkursie Wokalnym im. Stanisława Moniuszki w Kudowie-Zdroju.
Ukończył Akademię Muzyczną w Bydgoszczy w klasie prof. Ireny Maculewicz-Żejmo, a jeszcze podczas studiów zadebiutował na scenie Opery Nova, z którą związał się w 1988 roku jako solista. Występował na najważniejszych polskich scenach operowych, a także w wielu krajach Europy. Należał do grona najbardziej cenionych polskich tenorów. W swoim dorobku miał blisko 1400 spektakli i dziesiątki ról operowych, w tym wiele pierwszoplanowych.
Był także pedagogiem i profesorem, kształcącym kolejne pokolenia śpiewaków. Pracował w szkołach muzycznych w Toruniu i Inowrocławiu, a następnie na uczelniach muzycznych w Bydgoszczy i Łodzi. W 2013 roku otrzymał tytuł profesora nadany przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Jego nagłe odejście było bolesną stratą dla świata muzyki i rodzinnego miasta, z którego wyruszył na wielkie sceny.

30 marca niespodziewanie zmarł Artur Korszun, szczecinecki strażnik miejski, społecznik i wolontariusz. Miał 53 lata. Był człowiekiem oddanym służbie, pomocnym i serdecznym. Tak zapamiętali go koledzy, którzy po jego śmierci podkreślali, jak trudno pogodzić się z myślą, że nie spotkają go już podczas wspólnej zmiany.
Służbę w straży miejskiej rozpoczął w 1994 roku w Bornem Sulinowie, a od 1999 roku pracował w Szczecinku. Mieszkańcy znali go również jako ratownika medycznego wspierającego między innymi działania grupy ratowniczej Tadmed. Był także zapalonym wędkarzem i wolontariuszem. W codziennej pracy i działalności społecznej dawał przykład zaangażowania oraz gotowości do niesienia pomocy.

W kwietniu pożegnaliśmy Danutę Turowską, założycielkę i prezes szczecineckiego koła Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Trafiła do TPD w 2000 roku. Osobiste doświadczenia związane z wychowywaniem niepełnosprawnego syna pozwalały jej doskonale rozumieć problemy rodzin potrzebujących wsparcia.
Pod jej kierownictwem koło obejmujące działalnością cały powiat szczecinecki rozwinęło szeroką aktywność wolontariacką. Organizowano zbiórki żywności, przekazywano pomoc osobom potrzebującym, przygotowywano wycieczki, spotkania wigilijne i choinki dla podopiecznych. W Szczecinku TPD prowadziło również punkt wydawania żywności, a wolontariusze wspierali jadłodzielnie i podzielnie. Za swoją działalność Danuta Turowska otrzymała odznakę pomocy dla dzieci niepełnosprawnych, odznaczenie Przyjaciel Dziecka oraz srebrną odznakę Zasłużony dla TPD. Jej dorobek to przede wszystkim konkretna pomoc udzielona wielu osobom i rodzinom.
W maju zmarła dr Zofia Uzdowska-Szczytkowska, jedna z najbardziej znanych szczecineckich pediatrów. Miała 90 lat. Medycyna i opieka nad dziećmi były jej prawdziwym powołaniem. Przez dziesięciolecia leczyła najmłodszych mieszkańców Szczecinka i okolic, troszcząc się o kolejne pokolenia pacjentów.
Była specjalistką pulmonologii dziecięcej, autorytetem dla wielu lekarzy i wzorem oddania zawodowi. Niemal do ostatnich dni pozostawała aktywna zawodowo, dzieląc się wiedzą oraz doświadczeniem z młodszymi kolegami. W pamięci pacjentów i ich rodzin pozostanie jako lekarka, której praca miała znaczenie wykraczające daleko poza gabinet.

18 maja odszedł Bogdan Bereszyński, założyciel i prezes wojskowego koła PTTK „Wiarusy” w Szczecinku. Miał 79 lat. Ponad 55 lat wcześniej współtworzył organizację, której przewodził aż do końca życia. Żartobliwie wspominał kiedyś, że chciał „tylko chłopaków wyrwać z koszar”. Z tej prostej myśli wyrosła inicjatywa, która na trwałe wpisała się w życie turystyczne miasta i regionu.
Trudno zliczyć rajdy, wyprawy, obozy, spływy kajakowe i wycieczki, które zorganizował. Były ich setki, a być może tysiące. „Wiarusy” z czasem wyszły daleko poza środowisko wojskowe, stając się ważną częścią lokalnej społeczności. Nawet likwidacja szczecineckiej dywizji i wyprowadzenie wojskowych z miasta w 1998 roku nie zakończyły działalności koła. Dzięki operatywności jego członków oraz wsparciu miasta organizacja nadal aktywnie działała, zapraszając mieszkańców na rajdy rowerowe, piesze wędrówki, spływy, kuligi, bale turysty i rajdy samochodowe.
Bogdan Bereszyński był również instruktorem harcerstwa i byłym radnym miejskim. Przede wszystkim zapamiętano go jednak jako człowieka powszechnie lubianego, który potrafił swoją pasją zarażać innych i pokazywać, że poznawanie świata może łączyć ludzi przez całe życie.
W czerwcu, w wieku 87 lat, zmarł dr Roman Zakroczymski, nestor szczecineckich chirurgów, przez wiele lat związany ze szpitalem w Szczecinku. Jego odejście zamknęło ważny rozdział w historii lokalnej medycyny. Był przedstawicielem pokolenia lekarzy, którzy przez lata budowali doświadczenie i renomę szczecineckiej służby zdrowia, służąc swoją wiedzą kolejnym pacjentom.

W październiku w wieku 86 lat zmarł Piotr Jakubiec, zasłużony działacz Darzboru Szczecinek, człowiek przez wiele lat związany z lokalną piłką nożną. Urodził się 6 stycznia 1940 roku w Witoszyńcach w powiecie przemyskim. Jako zawodnik występował w Włókniarzu Okonek i Płomieniu Koszalin, a w latach 80. i 90. pracował jako kierownik drużyny i działacz Włókniarza Okonek.
Od marca 2002 roku był członkiem MKKS Darzbór Szczecinek, a później także Miejskiego Klubu Piłkarskiego Szczecinek. Pełnił funkcję wiceprezesa Darzboru. Wielu kibiców i zawodników kojarzyło go przede wszystkim jako kierowcę autobusu, który przez lata woził drużyny na mecze. Z jego pomocy korzystali piłkarze Darzboru, Akademii Piłkarskiej Szczecinek i Miejskiego Klubu Piłkarskiego Szczecinek. Wcześniej przez wiele lat pracował w PKS Szczecinek.
Za zasługi dla piłki nożnej otrzymał liczne odznaczenia, w tym srebrne i złote odznaki regionalnych związków piłkarskich. W listopadzie 2019 roku, podczas jubileuszu dziesięciolecia Akademii Piłkarskiej Szczecinek, uhonorowano go srebrną odznaką Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jego historia pokazuje, że sport tworzą nie tylko zawodnicy i trenerzy, lecz także ludzie, którzy przez lata po cichu dbają o to, by drużyny mogły wyjechać na mecz i rozwijać swoją pasję.

