Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Czwartek, 01 października 2026
Imieniny: Danuta, Igor, Remigiusz
pochmurno
19°C

Zespół Sawe - kulisy niezwykłej historii grupy ze Szczecinka

​
Zdjęcie do Zespół Sawe - kulisy niezwykłej historii grupy ze Szczecinka

Fot. Henryk Zdon 

Dzięki mieszkańcom Szczecinka udało się rozpoznać członków szczecineckiego zespołu Sawe. Dziś muzyczny Historyczny Czwartek. 

Grupa działa w latach 70. i 80., a tworzyli ją Sławomir Muranowicz, Andrzej Chwistek, Wiktor Maciborski (na zdjęciu Henryka Zdona u góry stoi drugi z lewej) i Emilia Dydaś. Nazwa Sawe pochodziła od pierwszych imion członków – S(ławomir), A(ndrzej), W(iktor) i E(milia). Niczym ABBA… Szczecinecka grupa specjalizowała się w popularnej muzyce do tańca i grała w Niemieckiej Republice Demokratycznej, Republice Federalnej Niemiec, czy też w Szwajcarii. W Szczecinku można się było bawić w jego rytmach w Hotelu Pomorskim.

 W czasach Polski Ludowej legalny wyjazd komercyjny polskiego zespołu był możliwy tylko za pośrednictwem Pagart, czyli Przedsiębiorstwem Państwowym Polska Agencja Artystyczna. Powstała z końcem roku 1956 roku, działała do 1992. Agencja organizowała występy gwiazdom polskiej estrady krajowe, a także zagraniczne. Pagart sprowadzał także do Polski wykonawców zza granicy.

Internauci podzielili się także informacjami o członkach Sawe. Sławomir Muranowicz grał w zespole Krząszcze działającym pod egidą Powiatowego Domu Kultury w Szczecinku, a Andrzej Chwistek w big-bandzie szkoły muzycznej Koliber.

Większość muzyków grupy wybrała emigrację w Szwajcarii i Stanach Zjednoczonych. Nie żyje już Pan Wiktor, którego wielu mieszkańców pamięta może z tego, iż grał do ślubów i jubileuszów w szczecineckim Urzędzie Stanu Cywilnego.

Za swego życia Wiktor Maciborski (zmarł w roku 2013) podzielił się z nami swoimi wspomnieniami. Muzyczną karierę zaczął w rodzinnym domu. Mama była rodowitą Litwinką, tata Polakiem z dzisiejszej Białorusi. Jak tysiące repatriantów trafili do Szczecinka po wojnie, ale nigdy nie przestali tęsknić za utraconymi rodzinnymi stronami. Siadali wtedy i śpiewali rzewne rosyjskie pieśni. – W latach mojego dzieciństwa panowała wielka moda na akordeon, więc rodzice postanowili, że zapiszą mnie do szkoły muzycznej, abym przygrywał na rodzinnych uroczystościach – mówił W. Maciborski. Chętnych było jednak tylu, że w klasie akordeonu zabrakło miejsc i mały Wiktor trafił do… klasy klarnetu. I pilnie przez 5 lat poznawał tajniki tego instrumentu. Kto wie, może zostałby wirtuozem klarnetu, ale miał wypadek na rowerze, po którym tak rozbił sobie szczękę, że mógł zapomnieć o karierze na instrumencie dętym.

Na szczęście, jako drugi instrument, miał w szkole fortepian i to właśnie klawisze stały się jego powołaniem. - Kolega tworzył kapelę i zaprosił mnie do grania – wspominał pan Wiktor, który został klawiszowcem. Były lata 60., królował beat i tak narodziła się grupa Krząszcze. Szczecineccy muzycy grali utwory znanych wykonawców, jak to się dziś mówi covery, ale miel też swój własny repertuar. Święcili z nim sukcesy na licznych przeglądach i festiwalach. Największym było zakwalifikowanie się w latach 70. na festiwal piosenki żołnierskiej w Kołobrzegu. Wówczas to było coś. Na tym samym festiwalu, na którym Małgorzata Ostrowska ze Szczecinka (późniejsza wokalistka Lombardu) wyśpiewała Złoty Pierścień, Krząszcze zdobyły wyróżnienie.

To okazało się przełomem. Zespół dostał kontrakt na koncerty w NRD, a z czasem zaczęli występować także w Niemczech Zachodnich. – Nasz agent powiedział wówczas, że co prawda Niemcy nauczyli się już wymawiać Grzegorz Brzęczyszczykiewicz, ale Krząszcze żaden nie zdoła powiedzieć i musimy zmienić nazwę – mówił nam pan Wiktor. – Tak zostaliśmy Sawe, od pierwszych liter imion członków zespołu.

Grali dużo i dobrze – zwłaszcza przy ówczesnym przeliczniku marek na złotówki. Dobrze im też płacili. Królowały znane z radia piosenki w wersji niemieckiej. Po niemiecku śpiewali nawet utwory popularnej wówczas Abby. Z zarobków zagranicą mógł otrzymać rodzinę, którą w międzyczasie w Szczecinku założył. – Harowaliśmy jak woły, pamiętam, że w jednym z lokali właściciel kazał nam bez przerwy grać co noc od 20, do 4, 5 nad ranem, dzień w dzień przez 9 miesięcy – pan Wiktor wspominał.

Mieli już dość rozłąki z bliskimi, życia na dwa domy. Zespół postanowił, że sprowadzą żony i zostaną na Zachodzie. – Moja żona dostała wizę do RFN od 11 grudnia, żony kolegów od 17 grudnia i postanowiły poczekać te parę dni i przyjechać razem – dodawał pan Wiktor. Była końcówka 1981 roku…

Nigdzie już jednak nie wyjechały, bo 13 grudnia wprowadzono stan wojenny i na Zachód można było co najwyżej uciec przez zieloną granicę. – Stan wojenny zastał nas w Monachium, nie sposób powiedzieć, co wówczas przeżywaliśmy – mówił nam. Dwóch członków zespołu wyjechało do Ameryki, wokalistka ożeniła się z Niemcem, aby ostatecznie osiedlić się w Szwajcarii. – Polacy mieli wtedy otwarte drzwi do emigracji, a Niemcy chyba nigdy nas bardziej nie kochali, po prostu nie szło przejść ulicą, aby nie zaczepili i nie oferowali pomocy – mówił W. Macibroski, który jako jedyny z zespołu postanowił wrócić do Polski, do rodziny, do córki.

Bez muzyki długo nie wytrzymał. Kolega namówił go do grania w grupie Polifon, która była jednym z bardziej wziętych ekip weselnych. – Nie oburzam się, gdy ktoś mówi, że graliśmy i gramy „do kotleta”, bo faktycznie graliśmy i do jedzenia, ale mieliśmy i repertuar ambitny – mówił pan Maciborski.

 

​

Galeria zdjęć

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności

DO GÓRY
Włącz powiadomienia WebPush
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.