Pionier szczecineckiej oświaty. Tak „jedynka” świętuje 80 lat
Szkoła Podstawowa nr 1 to rówieśnik polskiego Szczecinka. W Dniu Komisji Edukacji Narodowej popularna „jedynka” obchodziła 80-lecie istnienia.
Takiej radosnej i spontanicznej uroczystości jubileuszowej chyba jeszcze u nas nie było. Zamiast akademii i przemówień było wesoło i mocno nietypowo. Szczecinecka „jedynka” świętowanie zaczęła od wmurowania kapsuły czasu. Dyrektor SP1 Marcin Pieńkowski i burmistrz Jerzy Hardie-Douglas zamurowali w szkolnym ogródku butlę z gadżetami i wydaniem „Adasia”, gazetki „jedynki”. – Mam nadzieję, że na 100-lecie szkoły zostanie odkopana i coś o nas wówczas więcej się dowiedzą – mówił pan dyrektor.
Potem w niebo powędrowało 80 balonów, a dzieci i zaproszeni goście posadzili 80 cebulek tulipanowych. Był też czas na skosztowanie wielkiego tortu z wizerunkiem gmachu SP1, który ufundowała Rada Rodziców. To był też moment, gdy burmistrz i jego zastępca Maciej Makselon przekazali jubileuszowy prezent, który na pewno spodoba się dzieciom, czyli zestaw gier planszowych. – Na pewno przydadzą się w świetlicy – cieszyli się gospodarze.
Potem był czas na życzenia od radnych, delegacji innych szkół, parlamentarzystów i instytucji wspierających „jedynkę”, najstarszą szkołę Szczecinka.
To kawał historii naszego miasta, bo pierwszy dzwonek w polskiej szkole w powojennym Szczecinku rozbrzmiał już we wrześniu 1945 toku. Kilka miesięcy po zdobyciu miasta, gdy dopiero zaczynały się przyjazdy Polaków z różnych stron kraju. Z Kresów, z centralnej Polski, z Wielkopolski... W tym samym gmachu przy placu Wazów mieścił się zresztą wówczas Państwowy Urząd Repatriacyjny, który zajmował się organizacją życia osadników.
Dzwonek w SP1 powitał wtedy 260 uczniów podzielonych na pięć poziomów. Najstarszy uczeń miał 19 lat, co było konsekwencją wojennej zawieruchy, gdy wielu młodych ludzi przerwało edukację. Od października 1945 roku w budynku mieściło się zresztą państwowe gimnazjum koedukacyjne.
Przed szczecinecką „jedynką” rośnie okazały dąb „Adam” – posadzony na cześć patrona szkoły, Adama Mickiewicza, gdy w 1957 roku nadano jej imię wieszcza. Sam zabytkowy budynek powstał w roku 1927, gdy placówka działała Pestalozzischule, na cześć szwajcarskiego pedagoga.
W ciągu ośmiu dekad szkołę skończyło kilkanaście tysięcy absolwentów. To szkoła trwale osadzona w świadomości mieszkańców Szczecinka, którzy z pokolenia na pokolenie ślą tu swoje dzieci. I wiedzą do robią, bo szkoła to nie tylko mury, ale przede wszystkim nauczyciele, pracownicy oświaty, uczniowie i rodzice, którzy tworzą jedną wielką „jedynkową” rodzinę. I wszystkim im życzymy już nie 100 (bo to całkiem blisko), ale kolejnych 200, równie udanych lat.


