Na rowerze przez Polskę w szczytnym celu. Zajechał i do Szczecinka
Szczecinek znalazł się na trasie megamaratonu kolarskiego Janusza Kobyłki promującego idee Polskiego Czerwonego Krzyża.
Dziś (10 września) nasze miasto odwiedził pan Janusz Kobyłka z Lubartowa z województwie lubelskim, który na dwóch kółkach przemierza całą Polskę w ramach akcji „Kilometry dobra dla PCK”. Dokładnie 1500 kilometrów, bo tyle ma trasa z Międzyzdrojów, skąd kolarz wystartował 7 września, do Tomaszowa Lubelskiego na wschodnim krańcu Polski. – To już moja trzecia taka wyprawa dla PCK – mówi gość, który odwiedził także ratusz w Szczecinku (miasto było punktem etapowym na trasie rajdu).
Wszystko zaczęło się w roku 2018, gdy Janusz Kobyłka, były górnik, ratownik, dekarz i elektronik, przeszedł na emeryturę i znajomy poradził mu, aby wolny czas poświęcił na coś pożytecznego łącząc pasję z promowaniem organizacji niosących pomoc. – W przeszłości biegałem, pływałem długodystansowo, a więc kondycja została – mówi pan Janusz, który każdego dnia stara się przejechać na rowerze od 80 do 100 kilometrów. – Pomysł mi się spodobał, wsiadłem na rower i przy okazji w pierwszej wyprawie zachęcałem ludzi do honorowego oddawania krwi.
Przez te lata pokonał grubo ponad 22 tysiące kilometrów, odwiedził około 560 miejscowości, w których spotykał się z młodzieżą, samorządowcami, dziennikarzami i mieszkańcami opowiadając nie tyle o swoim wyczynie, co o działalności Polskiego Czerwonego Krzyża - wolontariacie, krwiodawstwie i pierwszej pomocy. Akcja ma i swój wymiar praktyczny – kolarz wiezie ze sobą terminal płatniczy, za pomocą którego chętni mogą finansowo wesprzeć PCK.
Szczecinek jest ostatnim przystankiem na trasie przez województwo zachodniopomorskie, przed śmiałkiem jeszcze kawał drogi. – Staram się unikać głównych dróg, z uwagi na bezpieczeństwo wolę mniej uczęszczane szlaki – opowiada, że jedzie bez względu na pogodę, nawet w deszcz. Trasę ma zaplanowaną, noclegi i wyżywienie zapewnia sponsor. Gdy więc spotkacie po drodze postać na rowerze w czerwonym polarze PCK to pozdrówcie go i życzcie siły i wytrwałości.
