Logo Urzędu Miasta Szczecinek

Królewski i skrzydlaty dar z Hamburga dla Szczecinka

Wiedzieliście, że łabędzie na Trzesiecku – jeden ze znaków rozpoznawczych Szczecinka – to miasta to dar z Hamburga? Dziś w Historycznym Czwartku o tym mało znanym epizodzie z dziejów naszego miasta. 

 

Łabędzie – dumnie pływające po szczecineckim jeziorze i spacerujące po parkowych alejkach i trawnikach (i nie tylko) – od razu kojarzą się z naszym miastem. Choć wcale nie od tak dawna, bo na przełomie XIX i XX wieku na Trzesiecku ich nie było. Więc skąd się tu wzięły? 

 

W roku 1905 ówczesny Neustettin otrzymał w podarunku od Hamburga pięć tych ptaków. Śladem po tym wydarzeniu jest niemiecka nazwa Schwäne Insel - Wyspa Łabędzia (popularny Tajwan) w szczecineckim parku, który swoją nazwę zawdzięcza właśnie tym ptakom. Do dziś to jedno z ulubionych miejsc bytowania łabędzi. 

 

Nie był to ot taki sobie dar. Był to dar iście królewski. Jeżeli piszę, że łabędzie to dziś znak rozpoznawczy Szczecinka, to w wypadku starego hanzeatyckiego Hamburga nad ujściem Łaby musiałbym użyć słowa symbol. Bez cienia przesady. Ten ptak od stuleci jest w tym portowym mieście otaczany wyjątkową estymą i ochroną i nie był rozdawany na lewo i prawo. 

 

I dziś łabędzie z Alster (Alsterschwäne) należą do najbardziej rozpoznawalnych symboli Hamburga. Można je zobaczyć niemal wszędzie – pływają po jeziorze Alster oraz innych miejskich akwenach, nadając miastu niepowtarzalny urok. Są objęte szczególną ochroną i od pokoleń zajmują wyjątkowe miejsce w sercach mieszkańców Hamburga. 

 

To wciąż symbol niezależności i potęgi tego miasta. Przywilej trzymania łabędzi przysługiwał tylko domom rządzącym – hrabiom, książętom i królom. Inni – pod groźbą kary – nie mogli ich hodować. Stąd, gdy Hamburg stał się samodzielnym miastem łabędzie stały się synonimem jego wolności i pomyślności.

 

Współcześnie łabędzie bardzo się rozpowszechniły, na samym Trzesiecku jest ich kilkanaście par. Raczej nie są to potomkowie ptaków z Hamburga, choć kto wie? Łabędź niemy jest gatunkiem, którego liczebność w całej Europie rośnie. 

 

Łabędzie nieme to największe polskie ptaki – ważą nawet po kilkanaście kilogramów, a rozpiętość skrzydeł sięga 2,35 centymetrów. W miastach ptaki oswoiły się na tyle, że w ogóle nie obawiają się ludzi. Wychodzą na plaże próbując wyłudzić coś do jedzenia, podchodzą do plażowiczów, podpływają do kąpiących się, w tym do małych dzieci. Gatunek ma bardzo silnie rozwinięty instynkt terytorialny, broni swojego żerowiska, a już w okresie wychowywania młodych bywają agresywne. Nie tylko wobec innych ptaków, ale też wobec ludzi. Syczą groźnie, podnoszą skrzydła, a znane są – choć nie w Szczecinku – przypadku ataków kończących się urazami, bo też i uderzenie ciężkim skrzydłem może się skończyć fatalnie i dla dorosłego.

 

A więc, lubimy je i podziwiamy, ale raczej z bezpiecznej odległości. 

Galeria zdjęć

Łabędzie to był ulubiony moty także przedwojennych widokówek ze Szczecinka Łabędzie to był ulubiony moty także przedwojennych widokówek ze Szczecinka Łabędzie to był ulubiony moty także przedwojennych widokówek ze Szczecinka Wyspa Łabędzia z pokładu helikoptera w latach 70. XX wieku Wyspa Łabędzia przed wojną Wyspa Łabędzia przed wojną Wyspa Łabędzia dziś Łabędzie w Szczecinku współcześnie Łabędzie w Szczecinku współcześnie Łabędzie w Szczecinku współcześnie
powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności