Emocje wokół in vitro i sprzedaży działek

Data publikacji: 
27.03.2017

Za nami kolejna w tym roku sesja Rady Miasta Szczecinek. Największe kontrowersje podczas dzisiejszych obrad wzbudziła sprawa miejskiego programu dofinansowania zabiegów in vitro, a także uchwały w sprawie zatwierdzenia taryf za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i ścieki (ostatecznie zostały one obniżone o 12 groszy) oraz zbycia trzech działek należących do miasta. Finalnie wszystkie uchwały zostały przez radnych przyjęte.

- Niepłodność to choroba społeczna. Jest ona nie tylko niemożnością zajścia w ciążę za pomocą naturalnych sposobów, ale też niemożnością posiadania potomstwa w wyniku chorób, które występują w organizmie kobiety – mówił radny Marek Ogrodziński. In vitro jest metodą, która pozwoli konkretnej parze na posiadanie potomstwa. Warunki programu zakładają, że będą do niego kwalifikowane tylko pary, które wyczerpały już inne możliwości naturalnego poczęcia – tłumaczył.

Nie wszyscy radni podzielali tą argumentację. Podczas dyskusji pojawiało się też wiele emocjonalnych i nie do końca merytorycznych wypowiedzi. W końcu głos zabrał burmistrz Jerzy Hardie-Douglas. - In vitro jest dla wielu par ostatnią szansą na narodziny własnego dziecka. Dlatego uważam, że skandalem jest fakt, iż obecny rząd wycofał się z tego programu – argumentował burmistrz  zwracają się do radnych. Ostatecznie 12 z nich zagłosowało za programem, a 7 było przeciwnych.

Podczas dzisiejszej sesji radni przyjęli także m.in. nowe kryteria rekrutacji do przedszkola, oddziałów przedszkolnych i klas pierwszych szkół podstawowych, nowy program opieki nad bezdomnymi zwierzętami, a także uchwałę w sprawie przystąpienia do opracowania Strategii Rozwoju Szczecinka na lata 2018-2026.

Tekst i foto: M. Ludewicz