Delegacja ze Szczecinka w Bergen op Zoom

Data publikacji: 
12.06.2017

8-osobowa delegacja ze Szczecinka gościła od minionego czwartku do niedzieli w Bergen op Zoom. Wizyta związana była z obchodami jubileuszu 25-lecia partnerstwa obu miast, który dwa tygodnie wcześniej świętowany był także w Polsce.

W Holandii zorganizowane zostało m.in. uroczyste spotkanie w zabytkowym ratuszu po którym Frank Petter, burmistrz Bergen op Zoom i Jerzy Hardie-Douglas, burmistrz Szczecinka odsłonili pamiątkowy napis przypominający o tegorocznych obchodach i przyjaźni miedzy miastami.

W trakcie wizyty delegacja z Polski miała także okazję uczestniczyć w tradycyjnym połowie sardeli, zapoznać się z holenderskimi standardami opieki nad osobami starszymi oraz zwiedzić nowoczesny, zbudowany z kontenerów dom dziennej opieki. Nie zabrakło też wycieczki po samym Bergen op Zoom w trakcie której Holendrzy zaprezentowali m.in. teatr miejski, park linowy czy odpowiednik szczecineckiego Centrum Edukacji Ekologicznej i Rewitalizacji Jezior. I właśnie woda była jednym z głównych tematów, o których rozmawiali przedstawiciele obu miast.

- Holendrzy mają problemy z czystością swojego jeziora. Staramy się im pomóc w rozwiązaniu tej kwestii. Być może będzie to możliwe dzięki zastosowaniu technologii działającej w Szczecinku – relacjonuje burmistrz Jerzy Hardie-Douglas. I dodaje, że dyskutowano także o kwestiach związanych z rynkiem pracy i bezrobociem w Bergen op Zoom. Te sprawy są dla Holendrów szczególnie ważne ponieważ zatrudnienie znacznie ograniczyła jedna z fabryk produkujących papierosy. – Pracę straciło tam ponad pół tysiąca osób. Może się jednak okazać, że inwestycją w Bergen zainteresowana jest firma Kronospan. Będę rozmawiał z jej przedstawicielami na ten temat – podsumowuje burmistrz.

W miniony weekend w Holandii gościł także zespół Dixi Band ze Szczecinka, który uczestniczył w odbywającym się w Bergen op Zoom festiwalu jazzowym. Grupa wzięła udział m.in. w paradzie, która przeszła zabytkowymi uliczkami miasta.

Tekst: M. Ludewicz. Foto: M. Wilk